Msza Hubertowska

   Dostojni zaproszeni Goście, Szanowni Leśnicy, Myśliwi wraz z rodzinami. Wielebni Kapłani. Siostry i Bracia w Chrystusie Panu !!!!

W XXXI Niedzielę Zwykłą  stajemy w tej świątyni w dość szczególnym gronie. Oto poza stałą grupą miejscowych parafian jak i sympatyków- świętują w sposób wyraźny Panowie Myśliwi i Leśnicy. Już pierwsze chwilę przed rozpoczęciem mszy św. dało się słyszeć stanowczo wypowiedzianą komendę – a po niej przy dźwięku sygnałów łowieckich zostały uroczyście wprowadzone sztandary niesione przez poczty sztandarowe z Kół Myśliwskich : „SZARAK” z Budzynia, „JELEŃ” z Ujścia, „OSTOJA” z Chodzieży, „DANIEL” z Podanina ,”NOTEĆ” z Chodzieży oraz „KACZOR” ze Śmiłowa. Bardzo serdecznie witam wszystkich zgromadzonych na uroczystości ku czci patrona myśliwych, leśników i ich rodziny. Św. Hubert – bo o nim mowa jest również patronem koniarzy a ks. Marek, który koncelebruje Mszę Św.- sam jest właścicielem konia i miłośnikiem jazdy konnej – więc może to zacne Gremium rozszerzymy . Pewnie nie nastąpi to jeszcze w przyszłym roku – bo prawdopodobnie będzie nas tu znacznie więcej ale w przyszłości warto  o tym pomyśleć.

Dzisiejsza Ewangelia mówi o uczonych w Prawie i Faryzeuszach, którzy zasiadali na Katedrze Mojżesza. To czasy odległe o ponad 2 tys. lat. Myślistwo jako takie jest znacznie starsze. Towarzyszy człowiekowi od początku istnienia, od momentu , kiedy Bóg powiedział do pierwszych rodziców : „czyńcie sobie ziemię poddaną”. Można powiedzieć, że jesteście przedstawicielami najstarszych zawodów świata – starszych od tych , co uznawane są za najstarsze. Młodsi od Was są nawet rolnicy, bo oni nieco później zaczęli uprawiać ziemie.

Dzisiaj Pan Jezus w Ewangelii sprzeciwia się faryzeuszom i uczonym w Prawie. Gani ich za nakładanie ciężarów na innych a nie uczestniczenie w nich, za nadmierne poczucie własnej godności, za patrzenie tylko na swoje korzyści a nie uwzględnianie innych ludzi i okoliczności , za głupie mądrzenie się – choć mądrości im samym brakowało, za pychę i uznawanie tylko własnego zdania. Dzisiaj w kazaniu mówiłem o o różnego rodzaju przejawach współczesnego  faryzeizmu ale i Wam bezpośrednio zagrażają , czy próbują zagrozić specyficzni faryzeusze. Myślę tu o tych wszystkich pseudo obrońcach zwierząt, o tzw. ekologach, którzy o prawach przyrody nie mają pojęcia albo udają , że nic nie wiedzą, o różnych tzw. „Zielonych” do których nazwa rzeczywiście bardzo pasuje. Jesteście narażeni na różnego rodzaju niesłuszne oskarżenia typu : „mordercy zwierząt”

My jednak wiemy, że nie wolno  działalności myśliwych sprowadzać tylko do polowania. Ich działalność jest bogata i różnorodna, nie tylko gospodarcza, ale i rekreacyjna, kulturowa. Myśliwi starają się szanować konkretne warunki, w jakich żyją zwierzęta i ptaki po to, by mądrze i odpowiedzialnie kierować rozwojem ich populacji, ochraniać ją przed grabieżą, dbać o odpowiednią jej liczebność i zdrowie. Myśliwi popularyzują też wiedzę o zwierzętach i ptakach, a umieją to pięknie czynić, bo znają świat przyrody.  Umiecie opowiadać o swoich zwyczajach, obrzędach myśliwskich ale też potraficie mądrze i profesjonalnie wyjaśniać sens waszych działań.

Wiele mówi się o nawałnicach i huraganach ale tak mało mówi się o tych, którzy w lasach robią porządek, aby las mógł dalej się rozwijać i był bezpieczny dla ludzi.  Gospodarka leśna jest również bardzo potrzebna  zarówno wśród zwierząt jak i drzew. Dzisiaj Polska jest przykładem dla świata w zakresie mądrej gospodarki leśnej a pouczają nas ci, którzy własne lasy wytrzebili.

No i teraz drodzy bracia i siostry, myśliwi, leśnicy, czy ja dobrze powiem: Myśliwi są na ogół w większości ludźmi o żywym zmyśle wiary. Wierzycie w Boga. Z Bogiem łączycie swoje spotkania, obrzędy, zwyczaje. I dobrze czynicie. Życzę wam, abyście na zwierzęta i ptaki patrzyli jako na Boże stworzenia, które w jakiś sposób zostały powierzone waszej trosce i odpowiedzialności.  Niech wam nigdy nie zabraknie odniesienia do zasad etycznych i moralnych, i miejcie radość. Cieszcie się, czyńcie swoją przynależność do Kół Łowieckich prawdziwą nobilitacją. Przynależę do Koła Myśliwskiego – to nobilituje. Mam tego świadomość. Swoim życiem i postępowaniem tę nobilitację objawiam i potwierdzam. Życzę wam tego, niech wam Bóg błogosławi. Darz Bór !!!

 

Print Friendly, PDF & Email