„Pasterka” 2017 w naszym kościele.

Już po godzinie 22.00 rozpoczął się wzmożony ruch na ulicach. Wcześniej nawet pies proboszcza był zdezorientowany ciszą i faktem, że nie miał na kogo poszczekać. Kościół , jak co roku – a w tym roku może nieco bardziej – zapełnił się wiernymi. O godz. 23.00 wyruszyła długa procesja do ołtarza i rozpoczęła się Msza Św. koncelebrowana przez kapłanów naszej parafii, której przewodniczył ks. proboszcz. Procesja zmierzała do ołtarza przy dźwięku instrumentów dętych oraz śpiewie chóru i całego kościoła. W świątyni panował półmrok – oświetlona była jedynie Szopka Betlejemska – wyjątkowo okazała w tym roku , umieszczona w samym centrum kościoła. Uwagę zwracała również Służba Liturgiczna, pięknie i uroczyście ubrana ale i również przygotowana do akcji liturgicznej. Na „Chwała na wysokości Bogu” rozświetliły się wszystkie światła w kościele – dopiero ta różnica między półmrokiem a rozświetlonym kościołem pozwoliła niektórym zauważyć, że mamy nowe żarówki w kościele :). Po uroczyście celebrowanej Liturgii Słowa kazanie wygłosił ks. Proboszcz. Mówił o sensie Bożego Narodzenia, zanim jednak przeszedł do tematu najpierw powiedział o wydobyciu tego sensu z komercji handlu i reklamy oraz z za parawanu folkloru i sentymentalizmu, sielanki i światełek, aby dostrzec w dziecku położonym w żłobie, tego, który dla nas ludzi i dla naszego zbawienia stał się człowiekiem. Mówił również o tej niezwykłej bliskości Boga w Bożym Narodzeniu, aż takiej bliskości, która nawet przeszkadza niektórym ludziom, którzy tłumaczą to brakiem prywatności. Następnie kaznodzieja zadał pytanie : czy Bóg rodzi się tylko w Boże Narodzenie ? Udowadniał, że Bóg się rodzi na naszej , szczerej modlitwie, poprzez nasze uczestnictwo we Mszy Św. , przez dawanie świadectwa wobec ludzi o naszej wierze, wtedy, gdy klękamy u kratek konfesjonału, aby wyznać nasze grzechy. Na koniec zapewnił wszystkich, że Bóg szanuje naszą wolność i to my możemy skorzystać z okazji do Bożego Narodzenia w nas.

Budującym obrazem byli ludzie tak licznie przystępujący do komunii św. Kościół rozbrzmiewał pięknymi, polskimi kolędami a całość zakończyła się życzeniami duszpasterzy, błogosławieństwem i przepiękną polską kolędą w rytmie poloneza : „Bóg się rodzi, moc truchleje”. Trzeba było słyszeć śpiew całego kościoła z towarzyszeniem organów kościelnych i Kwintetu Instrumentów dętych.

Print Friendly, PDF & Email